Kusiło mnie by nadać postowi tytuł Zarobki w IT: Czy żyjemy w bańce? dużo osób by jednak z miejsca odpowiedziało sobie „nie” zgodnie z prawem nagłówków Betteridge’a co by jednak moim zdaniem mijało się z prawdą, prawie.

Kilka tygodni temu zadałem jedno proste pytanie – ile zarabiasz pracując w IT. Wyniki przeszły moje oczekiwania. Zamiast kilku odpowiedzi które myślałem, że dostanę (zanim pójdzie zjebka, że jak to, mnie się pytasz o zarobki? Kim ty jesteś!) dostałem ich ponad 2 000. Tak ponad dwa tysiące. Wiem, że to nawet nie jest 1% ludzi pracujących w IT w Polsce, jednak jest to 2 000 odpowiedzi (Sedlak & Sedlak swój ostatni raport bazują na 8 000 odpowiedzi). Za co bardzo Tobie i reszcie dziękuję, bo bez Ciebie tych wyników bym nie mógł teraz publikować.

TL;DR;

Nie myślałem, że aż tak dużo ludzi zarabia takie pieniądze. Ponad połowa wyników była do przewidzenia, jedna czwarta zaś pokazuje, iż w Polsce możemy zarabiać lepiej niż w innych krajach zachodnich. Inna mówi, że już zarabiamy więcej niż średnia pensja Niemiecka w IT (zgodnie z raportami w stylu Sedlak & Sedlak z niemieckiego rynku, do tego Niemcy mają większe podatki).

Jeżeli nic Cię nie interesuje tylko dane, do przejdź do końca tekstu, tam są linki.

Preludium

Od jakiegoś czasu jestem znudzony. Szukam wyzwań i coraz mniej chętnie programuje. Mimo, że uważam, że zarabiam bardzo dobrze i nie narzekam na moją działalność gospodarczą, to jednak jest to dość męczące. Robienie nudnych rzeczy za fajne pieniądze, ma swoje plusy i minusy. Teraz widzę więcej minusów i zacząłem rozglądać się za zmianą. Nie intensywnie, po prostu, jak coś się trafi to fajnie jak nie to nie. Cel: zamienić 2-3 klientów na jednego, pozostawić pozostałych dwóch klientów, czyli skrócić swoich stałych klientów z 5-6 do 3.

Mam więc określony cel: wymienić X na X + 10/20% zmniejszając liczbę kontekstów. Przy czym fajnie jakby się dało przekształcić bardziej w konsulting niż programowanie.

I to X + 10/20% spowodowało kilka zdziwionych oczów znajomych: tylko tyle? Toż to mało jest..

Oczywiście rozumiem odpowiedzi, że z Twoim doświadczeniem powinieneś zarabiać więcej itp. Jednak sposób wypowiadania: tak mało… zaświecał żółtą lampkę, tak trochę w lekceważącej tonacji.

Przeglądanie stron internetowych i ofert też wywołało pewne znaki zapytania: czy te oferty jak dochodzą do skutku to są takie? Oferta 38k B2B z cztero-dniowym tygodniem pracy, oferta 45k, oferta 30k netto na UOP z akcjami. Czy rzeczywiście ludzie tyle zarabiają w IT? W końcu to jest ponad 430 000 pracowników (raport z 2013 mówi o ponad 100 000, zaś z 2019 o ponad 430 000). To stanowi ponad 1% wszystkich Polaków ;) Patrząc na raport GIS IT z takimi ofertami powinien wypełnić te 0,30 procenta zgodnie z informacjami na bankier (tak, tutaj jest raczej umowa o pracę a nie DG).

Z drugiej strony miałem informacje, że oferty ofertami, jednak później idzie negocjacja, że oferta była by zachęcić ale mogą dać… więc coś mi się po prostu nie zgadzało.

Chciałem zobaczyć jak to jest naprawdę u ludzi, którzy w IT pracują. Czy rzeczywiście mamy takie pensje i trochę nam woda sodowa do głowy uderzyła czy też nie.

Cel ankiety

Cel ankiety był jeden, zdefiniowany zarówno w pytaniu z linkiem jak w ankiecie: weryfikacja hipotezy czy żyjemy w bańce.

Jaki nie był cel ankiety?

Zrobienie pełnego raportu płac w zależności od:

  • Wieku
  • Umowy
  • Miejsca zamieszkania
  • Stażu
  • Stanowiska
  • Firmy w której pracujemy w PL
  • Klienta dla którego pracujemy (zachodniego, lokalnego)
  • Typ firmy dla której pracujemy jak dla firmy pracujemy
  • Bonusów
  • Płci
  • Zarobków

Dużo osób z miejsca zaczęło komentować, że raport bez powyższych danych będzie zakłamany i nic nie da. Pewnie tak, jak celem ich jest znalezienie pracy w Wyszkowie, na stanowisku Cloud Architect, mający doświadczenia 2 lata, w wieku 50 lat, kobieta, chcąca 20% extra bonusów itp. Ankieta nie była do tego i po to.

Raporty „dużych firm”

Na rynku polskim, istnieje kilka firm które systematycznie publikują i zbierają informacje o zarobkach w IT w Polsce. Z czego jedynie Sedlak & Sedlak oraz Pracuj dają pogląd na aktualne zarobki a nie bazują na „ofertach o pracę”.

Raporty w oparciu o oferty, mogą dać pogląd jak wygląda rynek, ale nie oddają jak jest naprawdę. Robią tak zwaną wersję demo.

Sedlak & Sedlak oraz Pracuj już lepiej sobie z tym radzą. Jednak mają inny cel zarówno gromadzenia jak i reklamowania. Także potrafią być i są niemiarodajne przy porównywaniu pensji na stanowiskach. Stanowisko Programista != Programista .NET, zaś Senior czy Starszy nie istnieje, istnieje zaś Projektant oprogramowania… po prostu dopasowanie w PL po stanowisku jakoś nigdy mi się nie udało :)

Do tego dane… nie zgadzały mi się z tym co oferty mówią, z tym co znajomi mówią i z tym co słyszałem o faktycznych zatrudnieniach. Nie mówię, że są błędne. Mówię, że w moim środowisku mi się dane nie zgadzały.

Zafałszowane dane

Zakładam, że istnieją – jak ktoś mając 2 lata doświadczenia zarabia na UOP 45 000 to jest to podejrzane ;) możliwe, że jednak jest to prawdziwe. Nie zweryfikujemy tego :)

Poznaj Kubernetes – prawdopodobnie najlepszy program szkoleniowy online z Kubernetes w Polsce.

Rozpocznij rok szkolny z nami i dołącz do ponad 1 700 studentów!

Wyniki (moja interpretacja)

Po pierwsze popełniłem błąd dając przedziały – dałem je za rzadko lub za gęsto. To trochę przekłamuje wyniki dwóch najbardziej popularnych przedziałów pomiędzy 10 000 – 20 000. Ten sam problem powstał przy liczy lat stażu pracy. Myślałem, że to ułatwi i da możliwość łatwego wyboru a jednak raczej komplikowało całość.

Po drugie źle, że chciałem brutto na uop. Powinienem dać opcję wyboru. Jednak to powoduje potem problem przeliczeniowy. A patrząc na niektóre wyniki sądzę, że jest problem ze zrozumieniem brutto i netto. Także brutto do 26 roku życia to netto, duuużo opcji :)

Kilka heheshków można też znaleźć:

  • „Firma (jak B2B ale bez pośredników miedzy mną a klientem)”
  • „freelancer z własną DG, nie zaznaczam B2B bo nie pracuję dla polskich firm”

No ale dobrze, tyle o błędach, oryginalne dane są dostępne tutaj. Dzięki nim i Kazikowi mamy fajny rozkład pensji z dłuuuugim ogonem. Widać na nim wyraźnie kumulacje ludzi do 20 000 netto na fakturę lub brutto na umowę o pracę. Co by odzwierciedlało znaczną część ofert o pracę, zaś już niekoniecznie raporty Saldek i Saldek.

Rozkład z długim ogonem

Na rozkładzie nie jest to dobrze widoczne, jednak TOP 5 przedziałów wygląda następująco:

TOP 5 zarobków

To co jest ciekawe w tych TOP 5 to jest to prawie jeden do jednego powiązane ze stażem 2-5 lat z tą różnicą iż w tym stażu jest tylko 14% dla przedziału 15 000 – 19 999 zaś ciutkę więcej dla 5 000 – 9 999.

Jednak dla mnie, nie jest to czytelne (jestem dziwny, może coś innego chcę z tych danych?). Dalej nie wiem jak wygląda proporcja tych do 20 000 i tych ponad 20 000. Tutaj zaś mi pasuje Pie Chart tylko z jednego powodu – od razu widzę procentowo rozłożenie zarobków w kwartałach.

Zarobki na PieChart

I tak jak ponad 1 000 ankietowanych opowiedziało, że zarabia do 15 000 brutto/netto na fv, tak ponad 500 zarabia ponad 20 000 brutto/netto na fv, przy czym ponad 200 osób dostaje więcej niż 25 000.

Ciekawy zaś jest „ogon”, w którym 100 ankietowanych powiedziało, że zarabia od 30 000 do 120 000 (tego 120 000 to nie wiem czy to nie żart bo był też UOP zaznaczony). Przy czym, w tych gronie znajduje się ogólnie mix B2B + UOP jak i kombinacje tych dwóch z przewagą B2B. Osobiście uważam, że 5% ankietowanych zarabiających tyle to dużo. Nie są to już pojedyncze sztuki a jest to kilkanaście osób.

„Czołówka” rozpoczyna się od 55 000 miesięcznie i tych są już pojedyncze sztuki, dokładnie mówiąc 10 ankietowanych zarabia tyle lub więcej. Brak jakichkolwiek dodatkowych informacji powoduje, że nie ciężko to porównać gdzie indziej (urlopy itp.), jednak jedna wspólna cecha tych osób, to mają co najmniej 12 lat doświadczenia sięgającego nawet do 28.

Dzięki uprzejmości Bartka na szczęście mam kilka dodatkowych diagramów w tym opcje klikalną dostępną tutaj – po prostu kliknij na to co Cię interesuje i dane się przefiltrują i posortują. Dzięki Bartek!

Klikalny raport

Rozkład umów jest dość ciekawy, jest mała różnica pomiędzy B2B i UOP. Interesująca jest zaś reszta, dość sporo było zleceń i umów o dzieło, jak i nawet umowa powołania (pierwszy raz o niej usłyszałem). Typ umów z miejsca powodował wpadnięcie w określone widełki. To może pokazywać dwie rzeczy, jedna to kreatywna księgowość firm (tak jak w architekturze, uop na najniższą krajową i reszta za pomocą UOD lub UZ), ludzi którzy robią pomniejsze zlecenia (pomniejsze prace). Zresztą pod Inne właśnie wpadały kombinacje typu UOD + UOP czy B2B + UOP/UOD.

Rozkład typów umów

Staż pracy zaś sam w sobie “prawie” nic nie daje jeżeli chodzi o pensję, dopiero powyżej 20 coś się zaczyna dziać. Co pokazuje raport wykonany prez Asię i Dawida z Predica.

Zarobki a staż
Zarobki a staż

To co mnie zdziwiło (że tak dużo), to jednak liczba osób powyżej 12 lat doświadczenia – łącznie ponad 330 ankietowanych.

Czy coś jeszcze? Raczeij już nie, zapraszam do klikania i samemu wyciągania wniosków.

Czy żyjemy w bańce?

Uważam, że już mało nam brakuje, patrząc na wyniki w IT zarabiamy bardzo dużo. Niebawem firm na nas w Polsce stać nie będzie. Patrząc na zachód, stawki z przed 10 lat które wydawały się mi wtedy kokosami (8 000 – 10 000 euro na kontrakcie miesięcznie) za bardzo nie uległy zmianie (oczywiście, są lepsze kontrakty). Zaś my w Polsce do nich małymi kroczkami dobiegamy.

Czy z ankiety mogę korzystać by prosić o podwyżkę?

To zależy. Z niej wiesz ile osób zarabia więcej, ale nic więcej o tym nie wiesz. Nie wiesz czy mają urlopy, opcje, bonusy, w jakim mieście pracują itp. 20k w Warszawie != w Kazimierzu Dolnym. Z drugiej strony mając B2B i pracę zdalną… raport może pomóc. Bo nieważne gdzie mieszkasz i pracujesz. Więc im taniej i ładniej tym lepiej :)

Mi wystarczy 10% więcej i będę szczęśliwy

No nie wiem… (dobra, spędziłem dwie godziny i źródła nie znalazłem więc na słowo jak chcesz możesz mi wierzyć), nigdy nie będziemy zadowoleni z wynagrodzenia. Jak tylko osiągniesz poziom mówiący, że X da Ci wszystko i będziesz szczęśliwy, po osiągnięciu X nie odczujesz przyjemności osiągnięcia celu, wręcz będziesz myślał i mówił, że X+10% to jest to…

Więc zrozumiałe jest to, że chcemy więcej…

Czy to źle, że chcę więcej?

Nie. W samym chceniu nie ma nic złego. Jak się zmienia pracę to przeważnie po to by dostać także podwyżkę. Jednak jeżeli weźmiemy średnią pensję w sektorze IT w Niemczech to się okaże, że jest ona zbliżona do naszej. To znaczy, że stajemy się drodzy. Nie zawsze dobrzy, jednak drodzy.

Powoduje to, że chcąc zmienić pracę często krzyczane są kwoty których nie wszystkie firmy są wstanie udźwignąć, zaś nasze wymagania nawet dla zachodu czasami są przesadą (napisałem czasami, nie jest to reguła). A więc sami sobie tworzymy sytuację, gdzie zmiana pracy nie jest już sposobem na podwyżkę (nie zawsze).

Do tego dochodzi to co reprezentujemy sobą. To, że chcemy 28k na rękę nie znaczy, że mamy wiedzę i doświadczenie by tyle dostać. O czym bardzo często zapominamy. Wystarczy się po pytać firm IT jakie mają problemy z zatrudnieniem dobrej osoby. Często się zdarza, że te firmy muszą wybierać z ludzi którzy nie przeszli najlepiej rozmowy o pracę i nagle taka osoba mówi, za 25k to ja palcem klawiatury nie dotykam… – problem, albo nie (nie mi oceniać), to, to, że taka osoba pójdzie do kilku miejsce i dostanie te 25k… bo są firmy bardziej i mniej zdesperowane :)

Więc pewnie w którymś momencie trzeba będzie zrobić zwrot i zastanowić się jak osiągnąć to co chcemy innymi sposobami: firma, produkt, giełda, lotto, szkolenia itp. Lub znaleźć kraj w którym sufit jest wyżej zawieszony i pozwoli nam ten kraj pracować zdalnie. Bo pewnie wraz z sufitem koszty życia też są inne.

Poznaj Kubernetes – prawdopodobnie najlepszy program szkoleniowy online z Kubernetes w Polsce.

Zobacz agendę i dołącz do ponad 1 700 studentów!

Społeczny raport o zarobkach w IT

Może zamiast raportów płatnych czy też moich testów czy żyjemy w bańce, warto stworzyć raport bardziej dokładny? Taki który pozwoli Tobie wybrać miejsce zamieszkania jak i podać warunki zatrudnienia? Raport publiczny, społeczny, bez konieczności logowania się, podawania danych osobowych? Źródło powszechnie dostępne, każdy może zawsze sprawdzić i porównać sobie dane?

Jeżeli pomysł się podoba, zostaw komentarz. Zaczniemy działać :)

Wszystkie linki jeszcze raz

Podsumowanie

Stricte dane o zarobkach dużo nie mówią, jednak pokazują one, że mało nie zarabiamy. To co robimy zaś z pieniędzmi jest inną sprawą. Dziwie się, że są ludzi którzy zarabiając tyle mówią, że im na koniec miesiąca nie starcza. To, że brakuje edukacji finansowej w Polsce to już wiedza powszechna. Tutaj widzę miejsce, gdzie firmy mogą wyróżnić się przy zatrudnianiu – mogą dać jako bonus, szkolenie finansowe. Co robić, jak robić i po co robić z pieniędzmi a czego się wystrzegać.

Nie zmienia to faktu, że nasz zawód jest uprzywilejowany. I żyjemy dla nas w dobrym czasie. Bańka jak jeszcze jej nie ma to niebawem przyjdzie, wtedy jednak nastąpi otrzęsienie. Dlatego, jeżeli teraz jesteś w dobrej sytuacji finansowej, to zainwestuj czas w naukę zarządzania finansami. Tak pięknie nie będzie zawsze :)

I tak, nie przesadzajmy już z naszymi wynagrodzeniami. Szanujmy i cieszmy się z tego co mamy. Nie bądźmy chciwi i mierzy siły na zamiary. Jestem juniorem to naprawdę nie muszę zarabiać 25k.

Cieszmy się też z tego, że przy tak małym stażu i nawet braku dyplomu, możemy tyle zarabiać. Taki Architekt potrzebuje 6 lat studiów, dwóch lat praktyk, zdania dodatkowego egzaminu, opłacania rocznych składek za akredytacje, a na końcu zarabia mniej niż 70% ankietowanych i ma 1 000 większa odpowiedzialność za swoje i nie tylko czynny.

Bonus: Raporty w Power BI

53 KOMENTARZE

  1. Duzo/malo zawsze jest wzgledne. No i nie kazdy pracuje dla pieniedzy. Fajne podsumowanie, fajnie sie czytalo. Bardzo chcialabym zobaczyc wyniki takiej ankiety, ale z podzialem na stanowiska. Pal licho miasta, bo tu roznice sa oczywiste. Jednakze zakladam, ze ktos od Azure zarabia inaczej niz starszy programista java, inaczej niz L2 i inaczej niz tester…

    • zgadza sie wzgledne. jednak mnie intersowalo dlaczego jest to wzgledne (w sensie na jakiej podstawie). i sie imo udało.

      dzieki, ciesze sie, ze sie podsumowanie podobalo.

      Ze stanowiskami to jest super pomysl jednak mam klopot z lista, trzeba by bylo albo zrobic open text albo dac do wyboru z predefiniowanych. tylko co zrobic jak ktos ma nagle jakies ktorego nie moze dopasowac? czym sie rozni cloud ninja od cloud master czy cloud architect albo cloud designer? ja przynajmniej mam takie klopoty ze stanowiskami.

      • Rzecz w tym, że od pewnego momentu organizacje oczekują czegoś więcej od inżynierów, niż przetwarzanie kawy w oprogramowanie ;-) Są to role, które często są niedostępne dla kontraktorów (nie tylko dlatego, że organizacje nie chą opierać się na kontraktorach ale też dostęp do niektórych informacji wymaga UoP). I nie mówię tu o stanowiskach managerskich.
        Co do nudy wspomnianej – czasem w większych organizacjach możesz robić dużo więcej ciekawych rzeczy i mieć dość mocny wpływ na kształt swojej pracy. Wymaga to jednak zmiany sposobu myślenia z “ile pieniędzy zgarnia pośrednik”.
        A co do wspomnianego przez MD Azura – jak w 2020 jako programista dowolnego języka nie ogarniasz któregoś koloru chmury i nie umiesz odpalić swojego bałaganu na Kubernetesie to masz “tyły”.

  2. Plus sporo firm pracuje dla klientów poza PL co daje szansę oferować lepsze pensje.
    Jest trochę bańka bo widać było ile zwolnień poszło w kwietniu. Nie mniej rynek szybko wrócił do stabilnego stanu.

    • nie zawsze tak jest. popatrz na rozkład uop i b2b w zależności od pensji. by mieć uop w pl firma musi płacic zus w pl. oczywiscie, latwiej jest w ten sposob miec wieksza pensje. tez nie jest to trudne do osiagniecia – linkedin i piszemy po osobach :)

      Stabilny nie wiem czy jest teraz rynek, na pewno znalezc osobe dobra, z doswiadczeniem jest dalej ciezko. zas coraz czesciej sa osoby slabe ktore chca gwiazdki z nieba. troche jak z HRejterami: https://www.youtube.com/watch?v=HWaYS3eipTI

      :)

      • Bardziej chodzi mi o model, gdzie polska firma świadczy usługi poza PL i zatrudnia ludzi w PL (czy to na UoP czy B2B) po lepszych stawkach niż podobne firmy pracujące z polskimi klientami. Mając większa marże można mieć większe koszty.

        Co do profili Senior/Architect/Expert pełna zgoda – ludzi brak.

    • Ilość zwolnień nie wynika z “bańki” tylko z charakteru dostarczanej pracy. Jeżeli jest to tylko dostarczanie ludzi, to w takiej sytuacji gdy firmy obcinają projekty i zmniejszają wydatki, firmy dostarczające tych ludzi są jako pierwsze dotknięte:

      – łatwość zerwania kontraktu
      – wymienność ludzi (cokolwiek by się nie myślało ale tak jest)

      Po prostu przy konieczności obcięcią kosztów, najpierw polecieli kontraktorzy zewnętrzni przy projektach. To pokazuje, jaka jest specyfika naszego rynku.

      Co do stabilności IMO daleko nam do stabilnego rynku :)

      • Zgoda, przy czym moja definicja bańki jest taka, że firmy płacą dużo lub bardzo dużo bo jest dobra sytuacja rynkowa. Przy wahaniach obrywa pracownik/kontraktor.

        Nie ma szans by rynek rósł w nieskończoność :) Stąd czuję, że sytuację takie jak marca/kwietnia będą się częściej powtarzać.

  3. Wystaw szabon ankiety na publiczne repo i ludziki będą mogły kontrybuować, a Ty (i zespół) będziesz miał kontrolę nad jej ostateczną formą.

    Pytanie tylko jedno – co to na koniec ma pokazać, komu i jaką wnieść wartość dodaną? Praca pracy nierówna i pomiędzy tymi samymi stanowiskami w dwóch różnych firmach potrafią być kolosalne różnice, nawet jeśli na koniec miesiąca kasa jest ta sama.

    PS LinkedIn pomały zaczyna zbierać raporty o zarobkach. Pewnie dobrze śledzić i czekać kiedy zostanie to upublicznione.

    • dobry pomysl, jakis pomysl w czym taka ankiete zrobic?

      dane jak sie zbiora to kazdy sobie juz sam wyciagnie wnioski. chodzi o to by moc odpowiedziec na pytanie: ile wynosi pensja na moim stanowisku w mijescu w ktorym pracuje lub chce pracowac (chodzi o miasto, lokalizacje a nie firmie). potem zas juz mozna szukac firm i innych ktore oferuja to co chcemy. to ze pensja sie bedzie roznila to jasne. jednak czasami za tym idzie tez cos ekstra jak mozliwosc pelnej pracy zdalnej lub urlopy na b2b czy tez pelny flexi z 4 dniowym tygodniem pracy. rozne opcje.

      wiec raczej cos co ma pomoc innym w negocjaciach jak i firmą by powiedzieć: stop.

  4. Przydałaby się do tego analiza korelacji, czy typ umowy wpływa na zarobki? Jak staż pracy wpływa na zarobki ? Wydaje mi się że macie wystarczająco dużo danych do tego.

    • masz to w klikalnym raporcie (tam sie na słupki klika). ogólnie jak napisałem, jakoś przy większych zarobkach to nie ma znaczenia, przynajmniej w tych danych. podobnie tez ze stazem od 12 w zwyz zaczyna sie zarabiac wiecej – tez info w tekscie plus klikalnosc.

      czy moze cos nie jasno napisalem?

  5. Te 50k+ miesięcznie to zapewne wynik otwarcia się consultingów na pracę zdalną.

    500-600 Euro za dzień pracy jest standardem dla seniorów, w szczycie stawki dochodziły do 1000-1200 eur/d dla Java developerów, ale wtedy trzeba się było ruszyć do Londynu, rzucić wszystko i ratować.

    Sam w tym momencie pracuję zdalnie dla firmy z Belgii – 600 eur dziennie na kontrakcie. Fajnie jest.
    Ale jak będzie za pół roku? Nie wiadomo…

    • oferty pozywej 600 byly przewaznie krotkoterminowe, w irlandii dochodzily do 800 za dzien, ale projekt trwal 2-3 miesiace maks i jak weryfikowalem, potem musiales szukac. wiec cos za cos. co na koncu nie koniecznie przeklada sie na wiecej. jednak moze dawac rozsadny balans pomiedzy praca i wolnym.

  6. Uff … wątków w poście jest kilka więc jak zwykle pewnie wyjdzie mi dłużej. Przynajmniej się postaram streszczać. Na początek – Kuba, szacun za podjęcie tematu, otwarte podejście i dowiezienie. Czapki itp.

    To teraz do meritum. Jak sam autor zauważył, za mało danych, żeby wyciągać jakieś konkretne wnioski co do tej grupy ludzi, która odpowiedziała, więc to będzie trochę mój komentarz, oparty na własnym doświadczeniu i obserwacjach z kilku rynków. Let’s agree to disagree (to ogólnie) więc z chęcią skonfrontuje swój punkt widzenia z innymi.

    #0 – Poziom płac
    To co zebrał Kuba IMO pokrywa się z sytuacją na rynku w miarę dobrze. Dla specjalistów w określonych niszach lub z dużym doświadczeniem poziom zarobków na poziomie 30-40+k jest jak najbardziej osiągalny na rynku w PL. Dla tych, którzy pracują za granicą bezpośredni na konrtaktach z PL też (ale to już kwestia tego że pracujesz de-facto na innym rynku niż w PL, to zaburza obraz rynku PL IMO).

    Te skrajne wyniki 100k+ też są możliwe, ale tutaj to już zależy od tego gdzie i co taka osoba robi. Najwyższa oferta jaką osobiście dostałem na poziomie “oferty” to było ok 125k (przy obecnym kursie USD, wtedy było to nawet trochę więcej). Takie oferty jednak to nie są oferty za “bycie developerem” tylko za konkretne wyniki do dowiezienia. Oferta była na rynku innym niż PL (czyli praca zdalna, ale to jest oferta na rynku pracy innym niż Polska, warto sobie z tego zdawać sprawę).

    Rosną napewno oczekiwania co do wysokości i dynamiki wzrostu, bez konkretnego poparcia w sytuacji rynku czy ekonomii, to raczej – “a bo słyszałem że powinienem zarabiać więcej” :). Sorry, tak to wygląda.

    Jakie mogą być tego konsekwencje, poniżej.

    #1 – Czy mamy bańkę?
    Ostatnio czytałem akurat o definicji bańki ale na rynkach :), to tak na marginesie. Nie wiem czy mamy bańkę, napewno mamy wysokie oczekiwania co do zarobków w działce IT w PL (i nie tylko), nie zawsze adekwatne do umiejętności (o tym dalej) czy naszego otoczenia.
    Taka sytuacje jest już od dłuższego czasu – kilka lat temu zatrudnialiśmy kandydata, który miał kontrofertę z jednego z krajów West Europe i po przeliczeniu ich oferty do naszej i kosztów życia to był no-brainer (oferty na poziomie wartości nominalnej były takie same).

    Co na to wpływa? W dużej mierze to, że jesteśmy centrum off-shore dla WE/US. Pracując na kontratkach, nawet przez firmy pośredniczące, na rynku WE/US można dużo zarabiać. Czyli duża część branży pracuje na rynku innym niż w PL, zarabiając de-facto w walucie innej niż PL, przy kosztach życia w PL. To powoduje, że firmy które tak działają mają możliwość płacenia większych pensji itp.

    Wada takiej sytuacji. Jak kolwiek myślimy o przewadze konkurencyjnej PL, to to nie jest tak, że jesteśmy jacyś super unikalni jako branża. W innych krajach, są ludzie o podobnych lub nawet wyższych umiejętnościach, z dobrym (a nawet lepszymi) umiejętnościami komunikacyjnymi w językach powszechnie uznanych za obce. Jeżeli będziemy drodzy, to te zlecenia pójdą do nich.

    To co nam pomaga(ło) to też sytuacja geopolityczna – ze względu na sytuację na Ukrainie duża liczba firm przeniosła kilka lat temu zlecenia gdzieś indziej, część tych zleceń trafiła do nas. Część trafiła gdzieś indziej.

    W zależności od rozwoju sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej (mamy kryzys, cokolwiek o tym nie myślicie, który się dopiero rozwija) może to spowodować, że część firm będzie szukała tańszych/bardziej elastycznych ludzi do pracy. To może wpłynąć na rynek u nas też (na plus – więcej firm zdecyduje się szukać pracy poza swoimi krajami a my mamy dobrą markę, lub na minus – praca z PL odpłynie do krajów jak Rumunia, Bułgaria, Ukraina, Białoruś).

    #2 – Czy jesteśmy konkurencyjni?
    Często już nie. Poziom płac w PL powoduje, że polskim firmom jest coraz trudniej (moja opinia) konkurować tam gdzie pojawia się tylko cena. Trzeba szukać wyższej wartości.

    Anecodtal evidence: kilkanaście miesięcy temu, zaprzyjaźniona firma z US szukała nowej lokalizacji na swój development. Zadzwonili spytać się czy to co dostali jako raport kosztów w PL jeżeli chodzi o programistów jest prawdą. Polska była droższa jeżeli chodzi o programistów od Izraela + tam jest dużo specjalistów od bezpieczeństwa -> We lost: poszło do Izraela i Bułgarii o ile pamietam.

    Krótko mówiąc: płace w PL rosną szybciej niż stawki jakie możemy mieć za granicą. Co zmniejsza naszą przewagę konkurencyjną w tym obszarze, i trzeba jej szukać gdzie indziej. Druga rzecz, spada nasza elastyczność – wszyscy chcą pracować tylko przy latest and greatest -> to jest jakaś część pracy, ale niekoniecznie największa.

    #3 – Stosunek pracy do umiejętności
    Zawsze można podejśc do tego tak – “rynek tyle płaci i już”. I nawet jest to prawda, która niestety w którymś momencie może być zweryfikowana, albo i nie.

    Krótko mówiąc, brak nam trochę pokory. Obserwujemy rynek i nawet za podstawowe umiejętności są wysokie wymagania płacowe. Często kandydat, którego odrzuciłem ze względu na podstawowe braki w wiedzy w temacie, ląduje na stanowisku architekta w innej firmie w ciągu tygodnia czy dwóch po rozmowie. Ustalmy, tych braków nie nadrobił, tylko po prostu ta firma miała do wypełnienia stanowisko, przeważnie związane z kontraktem typu “body leasing” dla klienta zza granicy lub nawet w PL. To też napędza tą dynamikę na rynku.

    Jakkolwiek to brzmi (tutaj piszę prywatnie ale nie da się oderwać od tego, że też działam na tym rynku jako pracodawca) poziom umiejętności bardzo często odstaje od postrzegania i poziomu oczekiwanej płacy. Powiązane jest to z tym co powyżej napisałem (praca z PL na rynku pracy poza PL).

    Tutaj bym polecał nie przysiadać na laurach i serio być w czymś dobrym i się czymś wyróżniać na rynku. Long term … to się opłaca. W szczególności jak sytuacja się powiedzmy – pogorszy (co nie musi nastąpić ale może).

    #4 – Praca zdalna a poziom pensji
    Jeżeli poobserwujecie co się dzieje w tej chwili, to zaczyna sie rozmowa o tym, że pensje i wynagrodzenia powinny być dostosowane do miejsca zamieszkania, czyli jeżeli chcesz się przenieść w miejsce z niższymi kosztami utrzymania, to może Twoja pensja powinna być do tego dostosowana. Ten ruch jest widoczny w US ale do nas też dotrze prędzej czy później.

    Na koniec jedna uwaga ogólna (na wrzesień 2020) – gdzieś pojawiło się w komentarzach, że rynek szybko wrócił do stabilnego stanu po fali zwolnień itp. NIe zgodzę się. NIe mamy na to danych. Patrząc po ogłoszeniach o sukcesach w temacie ilości aplikantów niektórych portali, na rynku jest dużo ludzi w tej chwili, którzy stracili pracę. Daleko nam od stabilnego stanu.

    Jest szansa na duże odbicie w przeciągu następnych 6 miesięcy, ale to zależy od wielu czynników, zobaczymy za 6 miesięcy. Może to wyglądać też kompletnie inaczej.

  7. Warto powiedzieć, że co kilka mcy zarobki spadają nagle i ostro, by następnych kilka mcy rosnąć. I ten schemat jest powtarzany co kilka mcy.

      • W rekrutacjach zauważyłem, bo ciągle śledzę oferty pracy. Okres jest mniej więcej co pół roku. Programista potrafi spaść do 13k brutto na UoP po czym po kilku mcach dla tego samego programisty (nawet ta sama firma albo podobna) jest oferowane ponad 20k.

        • nie zauwazylem. takze rozmawialem na ten temat dzisiaj z kilkoma znajomymi i u nich od 2012 i 2014 (wtedy zakladali firmy), pensje i oferty jedynie rosly. nie bylo spadku.

          takze jak przegladam oferty tego nie zauwazam.

          moze kwestia lokalizacji i typy ofert.

    • tak jak napialem, cel byl sprwadzenie banki a nie odpwiedzzenie w jakiej technologii sie najwiecej zarabia. zreszta to jest bez znaczenia. naprawde no chyba ze ktos jest programista flash.

      co do rynku to nie wiem – jak napisalem, inny cel. pewnie 50% to programisci roznego rodzaju (full, front, back) – bo jednak wiekszosc mojej sieci to progamisci. jednak reszta nie wiem. wiem ze sa architekci IT, security spec, data mining, cloud arch itp. takze pare support i administratorow.

    • „Patrząc na zachód, stawki z przed 10 lat które wydawały się mi wtedy kokosami (8 000 – 10 000 euro na kontrakcie miesięcznie) za bardzo nie uległy zmianie (oczywiście, są lepsze kontrakty).”

      Co do moich zarobków, wrzuciłem je także w ankietę.

      • Dzięki za odpowiedź.

        Też wrzuciłem do ankiety. A teraz tutaj 3 lata komercyjnego i 7000 pln na uop. Czy Ty te 10 lat temu miałeś ten kontrakt na 8-10k euro ? (odpowiedź tak/nie)

        • Jeżeli chcesz wiedziec ile kto kiedy zarabiał to polecam śledzić osoby które publicznie mówią ile zarabiają i ile pieniędzy maja. Z polskiego świata it przynajmniej dwie osoby o tym ciągle trąbią.

          Moja odpowiedz brzmi: nie Twój interes ile zarabiałem, ile zarabiam, ile będę zarabiać.

  8. Pisałem już o tym pobieżnie na privie, ale tak jeszcze tutaj wrzucę podobny komentarz. Wyniki ankiety nie są dla mnie raczej zaskoczeniem. Jeżeli wychodzi Ci, że z grubsza 25% osób zarabia powyżej 20k brutto, to ja mogę przytaknąć, ale z jednym drobnym zastrzeżeniem.

    W swoim tekście piszesz sporo o “bańce” i właśnie moim zdaniem z taką bańką mamy tutaj do czynienia, choć nieco inną niż ta, o której zapewne myślisz. W swoim tekście odnosisz się do szeroko rozumianego “rynku IT”, ale ten w dzisiejszych czasach jest dosyć rozległy. I teraz mamy na przykład taki mechanizm, że osoba X wchodzi na Facebooka i widzi, że wszyscy jego znajomi głosują na Trzaskowskiego i w ogóle skąd te 50% dla Dudy. Tymczasem inny Y powie, że nie zna nikogo, kto by głosował na Trzaskowskiego, bo u niego cała ulica głosowała na Dudę. No i już mamy dwie bańki.

    Podobnie jest tutaj. Wydaje mi się Gutek, że jednak twój blog śledzą raczej osoby z nieco wyższej półki sektora IT. Ilu programistów w Polsce ma jakieś tytuły MVP? Ilu regularnie robi wykłady na konferencjach branżowych? Ilu ma taki bagaż doświadczenia w tym zawodzie? Więc Twoja bańka społecznościowa siłą rzeczy musi powodować odchylenie w wynikach ankiety. Z ciekawości śledzę regularnie grupy ogłoszeniowe web-dev i mobile-dev dla różnych technologii. Ofert 20k+ jest może z 10% (wybacz, że wyciągam tę wartość z tyłka, ale takie mam ogólne wrażenie + zerknąłem na szybko w celu weryfikacji na justjoinit). I mamy już widoczne to odchylenie.

    Ja generalnie poruszam się w bańce niższego szczebla, którą można oględnie nazwać grupą klepaczy kodu. Mam styczność z juniorami i seniorami. Bo można siedzieć w zawodzie kilkanaście lat, mieć duże doświadczenie, pisać dobry kod i potrafić ogarniać kompleksowo poważne projekty, ale nadal siedzieć w kategorii klepaczy kodu. Analogicznie: dobry kierowca MZA nigdy nie wystartuje w Grand Prix F1.

    Szkoda jaką czynią dla mnie i mi podobnych ankiety takie jak twoja są takie, że potem przychodzi do nas na rozmowę o pracę junior, który twierdzi, że jest programistą i umie pisać dobry kod, a potem się okazuje, że nie wie, jak poprawnie zadeklarować klasę i nie odróżnia tego od funkcji (autentyczny przypadek). Oczekiwania płacowe oczywiście na dzień dobry 6000 na rękę, bo “na razie tylko junior i tak się w IT zarabia”. Ilość g***-kodu (oczywiście jest to pojęcie względne, Linus pewnie by stwierdził, że wszyscy jesteśmy debilami) jaki widziałem w swoim życiu w zastanych projektach jest porażająca. Za takie coś ja bym nawet 5000 miesięcznie nie zapłacił, nie mówiąc już o 50000. I nie mówię tutaj o jakichś prostych stronkach czy blogach, ale o projektach komercyjnych do wydawało by się poważnych zastosowań. Systemy ERP itp. I tak, to też jest jest wszystko rynek IT. To jest realny kod, pisany masowo za pieniądze i zalegający w olbrzymich ilościach na serwerach całego świata. I trzeba też o tym głośno mówić. Moim zdaniem arcymistrz czy choćby nawet mistrz powinien w każdym zawodzie zarabiać dużo. Nawet bardzo dużo. Czy to programista czy ogrodnik. Ale cała reszta? Zejdźmy trochę na ziemię.

    • Komentarz do Gutka ale się odniosę. Ankietę wypełniło 2000+ osób z tego co wiem – popatrz ilu masz MVP, ilu prelegentów na konferencjach (BTW – wykłady na konferencjach nie podbijają zarobków) – gdybyś zebrał całą grupę to nie znajdziesz nawet 10% tych ludzi (a ja na przykład nie odpowiedziałem na tą ankietę więc mvp_count–; )

      Co do drugiej części – mobile-dev, web-dev: well, tutaj działa rynek, jest duża podaż bo wszyscy się rzucili więc jest duża konkurencja więc ceny idą w dół. Dobrze jest wiedzieć jak wygląda Twój rynek i w której jego części się znajdujesz, jeżeli pracujesz w czymś, co jest postrzegane jako “commodity” a nie czymś co jest ( chyba zrobie sobie na to trademark (TM)):
      * Trudne
      * Postrzegane jako trudne
      * Skomplikowane
      * Postrzegane jako skomplikowane
      * Niszowe

      To możesz oczekiwać, że Twoje zarobki będą tylko szły w dół i raz na kilka lat będziesz musiał się przebranżowić (dodąć nowy skill, np. zostać full-stack-cloud-native-dev-senior-opsem)

    • Patrząc tylko na justjoin.it nie bierzesz pod uwagę ofert bez widełek, których jest jednak większość, a niewielka czesc z nich przekracza 20k. Z moich wyliczeń na stronie wynika, że oferty 20k+ to około 5%.

  9. Świetna robota, dzięki za to. IMO ten raport daje lepszy obraz sytuacji niż raporty Sedlak & Sedlak (ale tylko darmowe czytałem ;) głównie dzięki swojej interaktywności/klikalności. Trochę poklikałem i fajne obserwacje można wyciągnać. Szacun. Jedyny minus, na jaki zwróciłem uwagę – w raporcie od Predica – jak klikniesz na “donut chart” w typ umowy B2B, to na górze pokazuje 107,4% respondentów zarabiających ponad 10k, czyli chyba ta miara nie do końca dobrze bangla ;) Ale i tak jest super. Peace.

  10. trzy sprawy:

    – Dobrze wiedzieć, że na standardy branży jestem biedakiem :)
    – Też mam wrażenie, że mogła zadziałać “bańka” osób, wśród których się obracasz.
    – nasz zawód jest uprzywilejowany – rozumiem mówisz o programistach, ale IT to tez na przykład L1 czy testowanie i tam już nie jesteśmy tak odklejeni od rzeczywistości szarego polaka.
    – Jeżeli masz kogoś, kto zarabia 20000+ w miesiąc i mu nie styka do pierwszego, chce poznać człowieka – jako sknera z przynajmniej 3 pokolenia po prostu chcę zrozumieć, jak myśli taka osoba… ;)

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here