Już od jakiegoś czasu zbieram się z tym postem. Ogólnie chciałbym by służył on jako księga absurdów, to znaczy śmiesznych, głupich a czasem tragicznych aspektów pracy programisty. Jeżeli komentarzy będzie sporo stworze osobą stronę poświęcę temu postowi :)
Wstępnie nie chcę być pierwszym rozpoczynającym ten ciąg (który mam nadzieję, że się pojawi), ale obiecuję jeżeli pojawią się komentarze to mam kilka naprawdę absurdalnych historii, którymi się z chęcią podzielę :)
To może ja zacznę, oto kilka kwiatuszków posianych przez starszego programistę.
if (this.lblJustification.Text.Equals(SZZResLabels.LBL_Display_Tasks_Purpose3))
{
this.task.JustificationTaskRequest = this.txtJustification.Text;
if(!this.calFixDate.IsDateEmpty)
this.task.Date_RequiredFix = this.calFixDate.SelectedDate;
this.task.CauseOfFailure = this.txtReasonOfFailure.Text;
}
Pierwsza sprawa to warunkowość na podstawie tekstu labelki, druga sprawa to genilanie opisane resources (Purpose3). Brakuje mi tu jeszcze odpowiedniego nazewnictwa kontrolek typu control01, control02, control03.
o ile pamiętam, to w książce "Death march", stoi jak wół – że jeśli sytuacja w "twojej" korporacji przypomina komiksy Dilberta (www.dilbert.com), to nie jest dobrze, bo uczestniczysz w projekcie typu Death march :)
@Michał
patrząc na swoje poprzednie firmy, do każdej jestem wstanie dopasowac minimum jednego Dilberta ktorego znam. Ba :) Nawet do pracy kontraktorskiej udaje mi sie niektore dopasowac :) pamietam jak czytalem to zdanie w ksiazce to sie usmialem twierdzac, ze kazdy moj projekt chyba to death march ;)
Comments are closed.