Znów ten sport i przykłady, ale co zrobić, kiedy on idealnie pasuje do obrazowania tego co się wokół nas dzieje i co my możemy zrobić ze swoim życiem? Tym razem bardzo prosty przykład tego jak za pomocą dosłownie 5 minut jesteśmy wstanie zmienić wszystko. 5 minut więcej ruchu, dużo? Nie. A afekt gwarantowany? Tak.

Jak ćwiczymy to przeważnie staramy się, by nasze ćwiczenia były dość systematyczne. Robione o określonej godzinie i zajmujące odpowiedni przedział czasu – bieganie z rana max 50min. Pływanie: 45min. Siłka: 1h. Trzymamy się tego kursu i wpadamy w rytm wykonywania ćwiczeń. I super, systematyczność jest tutaj bardzo ważna i fajna. Na początku widać różnice gołym okiem. Nagle jesteśmy wstanie cały czas biec, albo pływać czy też podnieść 5-10kg. Z czasem jednak ten wzrost maleje, staje się niezauważalnym w krótkim przedziale czasu, dopiero w skali roku widać, że postęp był. Niby więcej przebiec jesteśmy wstanie, niby więcej przepłynąć czy też wziąć więcej ciężarów. Ale to nie jest to. W sensie, ten postęp powinien być większy.

Wpadamy w pętle która w którymś momencie nam powie, że po mimo takiego wkładu, nie ma postępów to może pora przestać wykonywać daną rzecz? Jest to jakiś pomysł. Ja bym jednak proponował inne rozwiązanie.

Dał bym z siebie jeszcze więcej.

Niedużo, ciutkę, na tyle by było więcej niż do tej pory. Raz to nic nie da, ale systematyczne dawanie więcej z siebie da dużo lepszy efekt niż próba nie zmieniania aktualnego planu. I w sporcie to widać dużo szybciej niż gdzie indziej. Chcesz się nauczyć podciągnięć, poświęć 5 minut dziennie na wykonywanie podciągnięć w jakiejś skalowalnej formie. Rób tak przez miesiąc, dwa i zobacz jaki to efekt dało. Masz w press max 40kg? Próbuj przez X tygodni 5 minut ćwiczyć na ciężarze 30/35 powoli zwiększając ciężar.

Tak samo jest w innych dziedzinach. Chcesz być super programistą, poświęć trochę więcej czasu na to. Czesz nauczyć się mówić do obcych ludzi? Zostań po spotkaniu na meetupie 5 minut i spróbuj nawiązać rozmowę. Za pierwszy razem będzie słabo, za 50, będzie coraz lepiej. Ale nie wykonując tych rzeczy, nie zmieniamy tego co do tej pory było. Dajemy z siebie tylko tyle ile jest potrzeba, nie więcej.

Pomyślcie o tym w ten sposób:

1.01^365 > 0.99^365
1.01^365 > 0.99^365

To nie jest dużo, ale JAKĄ różnicę takie małe rzeczy ROBIĄ.

Najlepsze jest to, że to dział!

Więc do dzieła, ekstra kilka minut na coś co chcecie lepiej opanować. Nie jest to dużo, ale tylko tyle wystarczy.

TRZYMWAM za was kciuki! no i oczywiście udanego długiego weekendu! :)

2 KOMENTARZE

ZOSTAW KOMENTARZ