Co robisz jak już nie masz sił ćwiczyć? Albo dokładniej, jak wygląda ten moment, w którym mówisz sobie dość (nie mylić z piosenką)? Czy jest on wtedy, kiedy naprawdę już nic nie możesz czy jest on w momencie w którym wydaje Ci się, że nie możesz?

Różnica jest taka, że przy wydaje Ci się dość szybko nawet można mieć wyrzuty sumienia: a co gdybym…. Zabrakło jedynie 2 sekund… Gdzie przy naprawdę już nie możesz: zabrakło 2s ale dałem z siebie wszystko, lepszego wyniku nie mogłem mieć. Mała różnica, ale bardzo znacząca. Przy jednym sami wiemy, że mogliśmy zrobić więcej, wiemy, że przestaliśmy, mimo że tak naprawdę mieliśmy siły. W drugim wiemy, że lepiej być nie mogło, może nawet jakaś życiówka była.

A wszystko to siedzi w naszej głowie. Dosłownie i przenośni. Przy dużych wysiłkach i ciężkiej pracy, to nie siła wygrywa, ale głowa. To ona decyduje o tym, czy przerywamy czy też nie. To jej się wydaje, że pora przerwać. To ona poddaje wątpliwość wszystko to co robimy. To ona wie, że mamy dwie drogi: łatwą i trudną. Zaprzestanie robienia lub robienie dalej. Odpoczynek, praca.

W sporcie łatwo pokazać na czym polega taka bariera i jak ludzie reagują na nią. Sami zresztą to czujemy. W życiu już jest ciężej coś takiego zauważyć. Bo wysiłek nie jest 1-2h ale kilku tygodniowy. Poddanie się głowy nie jest jednorazowe, ale wielokrotne w różnych momentach. Raz się nie odpisze na maila, raz nie wyśle się oferty. Raz nie napiszę się blog posta mimo, że mieliśmy zamiar to robić. Wszystko zaczyna się od tego raz. Ciężko to wychwycić, sam nie raz to robiłem i dalej robię i dalej mam problem z wychwyceniem.

Problem jest jednak taki, w sporcie, mamy chociaż wyrzuty sumienia. W życiu należymy do ludzi mówiących: zrobiłbym to i na tym poprzestających.

Wszystko siedzi w naszej głowie. Nie ma co czekać na lepszą pogodę, na lepsze warunki na cokolwiek. Trzeba jedynie uciszyć naszą głowę. Uciszyć nasz jaszczurczy mózg.

1 KOMENTARZ

  1. Psychika jest we wszystkim kluczowa. Ile razy zdarzało się, ze mówiłem sobie “już dosyć, nie mam siły”. Bez znaczenia czy chodziło o pracę czy sport. Najważniejsze było jednak zrobić pierwszy krok, wstać i działać dalej!

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here